Przejdź do treści

Artykuł · Nauka

Idealnie losowe liczby: kwantowy przełom z ETH Zürich

Zespół z ETH Zürich połączył splątanie kwantowe z testem Bella i uzyskał losowość z matematycznym dowodem nieprzewidywalności.

Opublikowano Aktualizacja ok. 7 minut czytania

Wylosować liczbę jest łatwo. Znacznie trudniej udowodnić, że wynik był naprawdę przypadkowy i nikt ani nic nie mogło go ustalić wcześniej. Pod koniec maja 2026 roku zespół z ETH Zürich ogłosił, że po raz pierwszy uzyskał losowe bity z takim dowodem. Wykorzystał do tego splątane kubity i test Bella.

Wyniki ukazały się w czasopiśmie Nature w pracy „Experimental randomness amplification”. Poniżej wyjaśniamy, na czym polega metoda, jak wyglądał eksperyment i co jego wynik oznacza dla kryptografii oraz dla zwykłych generatorów liczb losowych.

Kto
Zespół z wydziału fizyki ETH Zürich pod kierunkiem Renato Rennera (teoria) i Andreasa Wallraffa (eksperyment).
Co
Losowe bity z dowodem, że są nieprzewidywalne, uzyskane z niedoskonałego źródła losowości.
Jak
Dwa splątane kubity nadprzewodzące i test Bella wykonany jednocześnie bardzo dokładnie i bardzo szybko.
Gdzie
Nature, maj 2026, praca „Experimental randomness amplification”.

Dlaczego losowość trudno udowodnić

Komputer działa deterministycznie: z tych samych danych zawsze wylicza ten sam wynik. Generatory pseudolosowe (PRNG) tworzą więc liczby według wzoru. Kto zna wzór i wartość początkową, czyli ziarno, odtworzy cały ciąg. Do gier i symulacji to wystarcza, ale żadnej gwarancji nieprzewidywalności nie daje.

Generatory prawdziwie losowe (TRNG) mierzą zjawiska fizyczne, na przykład szum termiczny albo to, czy foton odbije się od płytki światłodzielącej. Nawet takie źródło może mieć drobne, systematyczne odchylenia, przez które jedne wyniki wypadają odrobinę częściej niż inne. W kryptografii każde takie odchylenie osłabia klucze.

Różnice między rodzajami generatorów opisujemy w artykule o generatorach pseudolosowych, prawdziwie losowych i kryptograficznych, a to, jak losują programy, w tekście o algorytmach losowania w komputerach.

Wzmacnianie losowości

Zespół nie budował od razu doskonałego generatora. Użył metody nazywanej wzmacnianiem losowości (ang. randomness amplification). Zaczyna się w niej od źródła niedoskonałego, które może mieć ukryty przechył, i usuwa ten przechył przy pomocy splątania kwantowego.

Niedoskonały generator nie decyduje o wyniku. Wybiera tylko, jaki pomiar zostanie wykonany na każdym z dwóch splątanych kubitów. Wyniki pomiarów trafiają potem do algorytmu, który zamienia je w ciąg bitów praktycznie wolny od przechyłu. Autorzy podkreślają w Nature, że samymi metodami klasycznymi takiego wzmocnienia zrobić się nie da. To jedno z zadań, w których fizyka kwantowa daje przewagę wprost.

Powstały ciąg zer i jedynek jest teraz naprawdę idealnie losowy i potrafimy to nawet certyfikować.

Renato Renner, ETH Zürich, w komunikacie uczelni

Najważniejsze jest tu słowo „certyfikować”. Wynik uznaje się za losowy, bo pomiary spełniły warunek fizyczny, którego nie da się podrobić. Zapewnienie producenta urządzenia nie ma tu znaczenia.

Jak wyglądał eksperyment

Układ składał się z dwóch chipów z kubitami nadprzewodzącymi, każdy z jednym kubitem. Oba schłodzono do temperatury bliskiej zera absolutnego i połączono 30-metrową rurą, również chłodzoną. Przez rurę przelatywały fotony mikrofalowe, które splątały kubity ze sobą.

  1. Niedoskonały generator

    Dla każdego kubitu wybiera rodzaj pomiaru. Może mieć lekki przechył.

  2. Kubit Achip w kriostacie
    30 m
    chłodzona rura
    Kubit Bchip w kriostacie
  3. Test Bella i algorytm

    Test sprawdza, czy korelacje przekraczają granicę klasyczną. Jeśli tak, algorytm zamienia wyniki w certyfikowane losowe bity.

Uproszczony schemat eksperymentu na podstawie opisu w komunikacie ETH Zürich.

Odległość 30 metrów ma znaczenie. Światło pokonuje ją w czasie dłuższym niż trwa jeden pomiar, więc żadna informacja nie zdąży przejść z jednego chipa do drugiego. To wyklucza sytuację, w której jeden kubit „podpowiada” wynik drugiemu. Test Bella bez takich furtek nazywa się w fizyce testem bez luk (ang. loophole-free). Ten sam zespół wykonał taki test na obwodach nadprzewodzących już wcześniej, w 2023 roku.

Nowe było połączenie dwóch cech. Protokół wzmacniania losowości wymaga testu, który jednocześnie mocno narusza nierówność Bella i wykonuje bardzo dużo powtórzeń. Wcześniej udawało się osiągnąć jedno albo drugie: dokładne eksperymenty były wolne, a szybkie zbyt niedokładne, żeby posłużyć za dowód.

Test Bella jako dowód

Test Bella porównuje wyniki pomiarów dwóch splątanych cząstek. Jeśli wyniki byłyby ustalone z góry, w jakikolwiek sposób i przez jakikolwiek ukryty mechanizm, ich korelacje nie mogłyby przekroczyć pewnej granicy. Tę granicę opisuje nierówność Bella, sformułowana przez Johna Bella w 1964 roku.

Splątane cząstki ją przekraczają, co potwierdziły eksperymenty nagrodzone Noblem z fizyki w 2022 roku. Skoro korelacje wykraczają poza granicę klasyczną, wyniki nie mogły zostać zaplanowane wcześniej. Ta sama cecha, która wyklucza oszustwo, dowodzi więc, że wynik jest losowy.

Taką losowość nazywa się niezależną od urządzenia. Nie trzeba ufać, że aparatura działa idealnie i nie ma ukrytych wad. Wystarczy zaobserwować naruszenie nierówności Bella w odpowiednio szczelnym teście.

Znaczenie dla kryptografii

Klucze szyfrujące, tokeny sesji i podpisy cyfrowe są bezpieczne tylko wtedy, gdy atakujący nie odgadnie użytych liczb. Każdy przechył generatora zmniejsza liczbę możliwości, które trzeba sprawdzić, i ułatwia atak.

Komunikat ETH Zürich wymienia kilka możliwych zastosowań certyfikowanej losowości: szyfrowanie poufnej komunikacji i tożsamości cyfrowej, publiczne źródła losowości dla loterii i aplikacji opartych na blockchainie oraz systemy komunikacji kwantowej. Badacze porównują swoją pracę do zegarów atomowych. Zegar atomowy stał się wzorcem, na którym opiera się pomiar czasu, a certyfikowana losowość mogłaby pełnić podobną rolę w bezpieczeństwie cyfrowym.

Co to zmienia na co dzień

Na razie niewiele. To eksperyment laboratoryjny, a nie produkt. Kubity muszą pracować w temperaturze bliskiej zera absolutnego, a cały układ zajmuje laboratorium z 30-metrową chłodzoną linią. Komunikat uczelni nie podaje, ile bitów na sekundę taki system wytwarza.

Do losowania nagród, gier, planowania doświadczeń, nauki i testowania programów wystarczą szybkie generatory pseudolosowe. Tam, gdzie chodzi o bezpieczeństwo, sprawdzają się dojrzałe generatory kryptograficzne i sprzętowe, z których korzysta na przykład nasz generator haseł. Wynik z ETH Zürich daje wzorzec, z którym można te rozwiązania porównywać.

Jeśli potrzebujesz liczb do konkursu, gry albo eksperymentu, wylosuj je w generatorze liczb losowych. O tym, jak dawniej radzono sobie z losowaniem, piszemy w artykule o historii generatorów liczb losowych, a o losowości w nowych technologiach w tekście o liczbach losowych w uczeniu maszynowym.

Często zadawane pytania

Czym są certyfikowane liczby losowe?

To ciągi bitów, których nieprzewidywalność da się udowodnić. Dowód nie opiera się na zaufaniu do producenta urządzenia. Wynika z warunku fizycznego, który pomiar musi spełnić.

W eksperymencie ETH Zürich tym warunkiem jest naruszenie nierówności Bella przez dwa splątane kubity.

Na czym polega wzmacnianie losowości (randomness amplification)?

Punktem wyjścia jest niedoskonały generator, którego wyniki mogą być lekko przechylone w którąś stronę. Ten generator nie daje wyniku końcowego. Wybiera tylko, jaki pomiar wykonać na każdym z dwóch splątanych kubitów.

Wyniki pomiarów przetwarza algorytm, który dzięki naruszeniu nierówności Bella zamienia je w bity praktycznie wolne od przechyłu. Bez fizyki kwantowej takie wzmocnienie jest niemożliwe.

Co ma wspólnego test Bella z losowością?

Test Bella mierzy korelacje między wynikami pomiarów dwóch splątanych cząstek. Gdyby wyniki były ustalone z góry przez jakikolwiek ukryty mechanizm, korelacje nie przekroczyłyby granicy opisanej nierównością Bella.

Jeśli ją przekraczają, wyników nie dało się zaplanować wcześniej, więc są naprawdę losowe.

Czy to oznacza, że dotychczasowe generatory liczb są niebezpieczne?

Nie. Dobrze zaprojektowane generatory kryptograficzne (CSPRNG) i sprzętowe (TRNG) wystarczają do codziennych zastosowań, także do większości zadań związanych z bezpieczeństwem.

Eksperyment z ETH Zürich daje wzorzec, z którym można je porównywać, i pokazuje, w którą stronę może pójść rozwój.

Czy mogę już korzystać z idealnie losowych liczb kwantowych?

Jeszcze nie. To eksperyment laboratoryjny: kubity trzeba schłodzić niemal do zera absolutnego, a układ zajmuje całe laboratorium.

Do losowań, gier, nauki i testów wystarczy zwykły generator liczb. Do haseł i kluczy stosuje się sprawdzone generatory kryptograficzne.